Skip to content
ARCHITEKTURA I HISTORIA
- Ponowoczesność jest stanem kultury, w którym współcześnie żyjemy. To, co kiedyś uważaliśmy za ważne postulaty sztuki i architektury przemija lub przeminęło. Awangarda, modernizm rozumiane jako wyraz nowoczesności czy wiara w jedną drogę świata kultury nie obowiązują. Mody są ważniejsze niż idee, a dążenie do świata sprawiedliwego nikogo nie interesuje. Jednak wielka architektura mimo tych zawirowań nadal jest budowana.
- Historia nie jest równoznaczna z tradycją. Wielu uważa, że z tradycją nie wolno dyskutować. Ci, którzy nie znają historii, są uważani za gorszych twórców. Jednak niektórzy architekci chcieli walczyć ze świętościami. Wszelka nowość i awangarda odrzucały zabobony historii. Przecież patrzenie się za siebie nie pomoże nam w odkryciu dobrej, nowej drogi. Jednak nadal tożsamość kulturowa jest łatwa do odnalezienia w architektonicznych skansenach czy na uniwersytetach.
- To szkoły architektury mogą być nośnikiem tradycji i historii, czasem długiej, czasem krótszej. Przecież współcześnie nawet 80 lat to bardzo długi czas. To tu naucza się architektury i pokazuje jej historię i teraźniejszość, splatają się wykłady i konkursy dla studentów. Ci ostatni czasem z niedowierzaniem orientują się, że super nowoczesne kształty, które projektują i które otaczają ich współcześnie, już kiedyś były rysowane i malowane, przez czasem zapomnianych twórców. Nauczanie historii może pokazywać, jak zmieniały się style i czy coś tak krępującego twórców jest współcześnie jeszcze potrzebne.
- Kiedyś najważniejszą cechą charakteryzującą sztukę były style. Patrząc w przeszłość, dostrzegamy ich powolne przemiany i powstawanie kolejnych nowości. Nasi profesorowie w XX wieku pytali studentów, w jakim stylu chcą zaprojektować swój budynek. Do dziś możemy przypomnieć sobie i nazwać budowlę barokową, gotycką czy klasycystyczną. Panująca kiedyś jednolitość stylistyczna pomagała budować, posługując się zapamiętanymi zasadami.
- Od jakiegoś czasu wszystko się zmieniło, świat sztuki i architektury pełen jest współistnienia idei i form. Różnorodność jest ogromna. Kiedyś forma była przypisana do konkretnego typu budowli. Dziś twórcy za każdym razem dąży do nowości, dostosowują do tego rozwiązania architektoniczne. Mamy więc stojące obok siebie nowe: architektury minimalizmu, architekturę dekonstrukcji, architekturę dekompozycji, architekturę postmodernistyczną, architekturę modernizmu czy architekturę ekologiczną. Wszystko jest dozwolone, ale musi być zmienne – może to dobrze.
- W tym świecie równoczesności a szczególnie różnorodności architektury pytanie o nowość wydaje się pozostawać wciąż kwestią najważniejszą. Historyczna architektura wydawała się przewidywalna. Kiedyś jako klasyczne podstawy wymieniano: symetrię, rytm, piękno. Jednak barok wyrwał się z takiego opisu. Jego architektura bywała nieprzewidywalna, niecodzienna, rozbita, pyszna. Tymi samymi słowami można opisać to, co zaczyna otaczać nas współcześnie.
- Modernizm pozbawił klasycyzujące formy resztek historycznego detalu, pozostawiając możliwość komponowania kształtów według bardzo ogólnych reguł. Funkcja i poprawne rozwiązanie budynku stały się najważniejsze. Należy pamiętać słowa Otto Wagnera, że Wszystko, co nie jest użyteczne – nie może być piękne. Jednak podobno najpiękniejszy obraz świata Mona Lisa, nie pełni żadnej funkcji i pomimo tego jest czystą sztuką i pięknem.
- Dekompozycja historycznej formy architektonicznej może być sposobem, na czerpanie ze świata sztuki, tak by nie popadać w kopiowanie przeszłości. Może być to częścią gry z przeszłością i z widzem czy użytkownikiem architektury. Pamiętajmy jednak, nie myśląc o kopiowaniu, że to zapamiętane historyczne już rysunki awangardy początków XX stały się początkiem supernowoczesnej zabawy.
- Hasłem przyszłości mogą stać się prorocze, lecz trochę już zakurzone słowa twórców z Coop Himmelb(l)au: Mamy dość oglądania Palladia i wszystkich innych masek historii. A to dlatego, że nie chcemy odłączyć od architektury niczego, co niewygodne. Chcemy architektury, która daje więcej. Architektury, która krwawi, męczy się, przewraca, i jeśli o mnie chodzi, łamie. Architektura, która błyszczy, kłuje, rozdziera się i przerywa, jeśli się ją rozciągnie. Można przyłączyć się i zakrzyknąć: CHCEMY ZNOWU AWANGARDY!